Koniec Biblioteki i Forum Kultury. Polityczna decyzja likwiduje jedną z większych instytucji kulturalnych w województwie


Zniszczenie oleśnickiej instytucji kultury stało się faktem. Silny, prężny, apolityczny i podejmujący ambitne projekty ośrodek przejdzie do historii 30 czerwca 2019 roku.


Skrót:
-> likwidacji BiFK nie poprzedziła ani analiza, ani dyskusja

-> podział instytucji przyniesie dodatkowe koszty i nowe stanowisko dyrektora
-> władze uzasadniają poważną decyzję kuriozalnymi argumentami
-> Oleśnica Razem sprzeciwia się likwidacji i dziękuje pracownikom BiFK za dotychczasową pracę

BiFK zlikwidowany! Tak istotnej zmiany nie poprzedziła żadna dyskusja: kiedy podejmowano uchwałę intencyjną w grudniu 2018 roku nie istniały - wbrew Statutowi! - komisje Rady Miasta. Teraz już istnieją, ale rządzący Komitet Jana Bronsia nie uznał za stosowne, by nakreślić kształt kultury w mieście po podziale BiFK. Nawet merytoryczna w tej sprawie komisja nie miała nic do powiedzenia.

Ale zapowiedziano powołanie nowego, mniejszego i słabszego od BiFK MOKiS-u, więc go powołano. Bo tak.

Co do nazwy nie mamy zastrzeżeń: w naszym Planie dla Oleśnicy z 2014 r. także było utworzenie Miejskiego Ośrodka Kultury i Sztuki (a także Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji), jednak po szerokich konsultacjach i analizach ekonomicznych oraz prawnych, rozdział sportu od kultury oparto na bibliotece i spółce Atol. W ten sposób powstała budząca szacunek i uznanie Biblioteka i Forum Kultury, dysponująca sporym budżetem, mieniem i doświadczoną w różnych dziedzinach kultury (czytelnictwo, sztuka, wystawy, muzeum itd.) kadrą. Hala sportowa, stadion i wybudowane w kadencji Michała Kołacińskiego boiska treningowe przy ul. Brzozowej trafiły z kolei do Atola, rozszerzając jego ofertę sportową i rekreacyjną.

Mało tego, w celu przeprowadzenia całego procesu burmistrz Michał Kołaciński powołał w drodze Zarządzenia Nr 82/VII/2015 z dn. 03.04.2015 r. specjalny, merytoryczny zespół, w którego skład wchodzili prawnicy, szefowie Biblioteki, MOKiS-u i Atola, naczelnicy wydziałów geodezji i działalności gospodarczej, Sekretarz Miasta i - co oczywiste - Skarbnik Miasta. Szefem zespołu był zastępca burmistrza, Jarosław Sadowski.

W efekcie kultura w mieście została wzmocniona: zlikwidowano niewydolną instytucję łączącą kulturę i sport, tworząc duży oraz silny ośrodek - BiFK.

Obecna władza ma zgoła inne podejście. Projekt uchwały rozwalającej Bibliotekę i Forum Kultury napisano na kolanie, o czym świadczy chociażby §4 Statutu MOKiS, mówiący o Miejskim Ośrodku Kultury i... Sportu! Podczas sesji konieczna była autopoprawka.
Nie to jednak jest najbardziej dla włodarzy zawstydzające.

Otóż radny Paweł Bielański pozwolił sobie zapytać o optymalizację kosztów, na którą władze powołują się w uzasadnieniu wspomnianej uchwały. Reakcja zastępczyni Jana Bronsia, Edyty Małys-Niczypor, była dość osobliwa. Zapytana nie potrafiła odpowiedzieć, nie kryła przy tym poddenerwowania. Ale obiecała, że jeszcze przed sesją przedstawi analizę optymalizacji kosztów, która ma być koronnym argumentem za likwidacją BiFK.

No i przedstawiła... Paweł Bielański dostał maila o treści dość luźno związanej ze znaczeniem frazy "analiza optymalizacji kosztów".

W związku z formalnym zapytaniem radnego podczas obrad jednej z komisji i odpowiedzią sygnowaną przez zastępczynię burmistrza, otrzymaną wiadomość należy traktować jako oficjalne stanowisko władz Oleśnicy w kwestii kultury.

Ogólnie ta "analiza optymalizacji" oparta jest na wielokrotnie powtórzonym stwierdzeniu, że "rozdział połączonych w zeszłej kadencji dwóch instytucji kultury był jednym z punktów programu wyborczego obecnego burmistrza, programu, który został wybrany i zaakceptowany w demokratycznych wyborach przez oleśniczan."
Z lektury całego stanowiska zastępczyni Jana Bronsia nie wynika nic innego.

Poniżej przywołujemy jednak kilka innych cytatów "analizy optymalizacji kosztów", która spowodowała demontaż jednej z większych instytucji kultury na Dolnym Śląsku:

"Optymalizacja to metoda najlepszego (optymalnego) rozwiązania z punktu widzenia określonego kryterium, organizowanie jakichś działań, procesów itp. w taki sposób, aby dały jak największe efekty przy jak najmniejszych nakładach."

Pewnie dlatego będzie teraz dwóch dyrektorów, zamiast jednego!

"Biblioteki lepiej się rozwijają, kiedy są samodzielne."

Ciekawe. Przypominamy, że w 2015 r. Ministerstwo Kultury i Krajowa Rada Biblioteczna z dużym entuzjazmem wsparły utworzenie w Oleśnicy silnej instytucji pod egidą... biblioteki właśnie, o czym świadczyła nawet nazwa: Biblioteka i Forum Kultury. BIBLIOTEKA!

"Oleśnicka Biblioteka Publiczna znakomicie rozwijała się jako samodzielna instytucja, właśnie dlatego, że skupiała się na krzewieniu czytelnictwa, jako swym podstawowym zadaniu. Posiada swoje mienie, lokale, pracowników."

Jakoś nam umknęło, że pod auspicjami BiFK biblioteka przestała wypożyczać książki, straciła mienie, lokale, a pracownicy wyemigrowali... A tak na serio, to właśnie w ramach BiFK biblioteka rozwinęła skrzydła, zajęła się promowaniem czytelnictwa na niespotykaną wcześniej skalę, wprowadziła w szerokim zakresie wypożyczenia audiobooków, a także usługę dowożenia książek do schorowanych i starszych mieszkańców, otworzyła się na organizacje pozarządowe, współorganizowała międzynarodową konferencję naukową poświęconą Oleśnicy, wydała kilkanaście nowych książek...

"Podział instytucji nie zmieni zatrudnienia, ale pozwoli zaoszczędzić kwotę około 37.753 zł rocznie na wpłatach na PFRON."

To jedyna kwota, jaka została określona w "analizie optymalizacji kosztów". Swoją drogą ciekawi jesteśmy, ile będzie zarabiał drugi dyrektor. Załóżmy, że 6.000 zł brutto miesięcznie (chociaż zapewne będzie więcej). To rocznie da 72.000 zł, nie licząc nagród, premii itp. Czyli "oszczędności" wg pani Małys-Niczypor to konieczność dopłacania minimum ok. 35.000 zł rocznie. W sumie rzeczywiście niewiele, to ledwo jakieś 218 wpisów na Fejsbuku wg rynkowych cen w rozumieniu Jana Bronsia (tj. 160 zł za wpis zgodnie z wyliczeniami "Panoramy Oleśnickiej").

Teraz ciekawostka:

"Osoby zarządzające obiema instytucjami z uwagi na ich specyficzne i odrębne rodzaje działalności, będą miały lepsze, bardziej optymalne warunki do prowadzenia działań w warunkach odrębności, a nie konglomeratu zadań. Instytucje „wielobranżowe” mają problem z zaniedbaniem pewnych obszarów, ich konkurowaniem w obrębie jednej organizacji, co nie służy dobrze ani tym instytucjom, ani lokalnej społeczności."

Cóż, nie wszystko z tego wywodu rozumiemy, pewnie dlatego jesteśmy w opozycji. Nie zaryzykowalibyśmy jednak stwierdzenia, że czytelnictwo to "odrębny rodzaj działalności" od szeroko rozumianej kultury. W każdym razie w BiFK nie było nigdy "problemów z zaniedbywaniem pewnych obszarów", cokolwiek wg administracji Jana Bronsia to oznacza.
Ale co do zasady, to zgoda: specyficzne i odrębne dziedziny powinny być odseparowane, dlatego przeprowadziliśmy reformę organizacyjną w mieście i rozdzieliliśmy zarządzanie sportem od zarządzania kulturą. Taki, cytując panią Małys-Niczypor, "konglomerat" stworzył właśnie... Jan Bronś i utrzymywał przez dekadę. Pod nazwą MOKiS.

Paweł Bielański odniósł się do tej "analizy optymalizacji" podczas ostatniej sesji: - Z tym jest trudno polemizować, bo jest to opinia. Każdy ma swoją - powiedział - Spodziewalibyśmy się raczej informacji o optymalizacji kosztów, czyli uzyskaniu konkretnych oszczędności. Tu jest mowa tylko o jednej pozycji - wpłatach na PFRON. Z tego wniosek, że żadnej innej optymalizacji kosztów nie będzie. Gdyby miały być oszczędności, zostałyby wykazane jako atut - skonkludował.

Bardzo żałujemy, że Jan Bronś z ponadprzeciętnym zaangażowaniem demontuje sprawnie funkcjonującą instytucję, co może doprowadzić do zniszczenia jej dorobku. Nie pozwolimy na to!
Oleśnica Razem kategorycznie sprzeciwiła się likwidacji Biblioteki i Forum Kultury. Niestety rządząca większość zrealizowała wizję swojego lidera.

Chcielibyśmy podziękować pracownikom wszystkich ośrodków BiFK za ich wkład w wielowymiarowy rozwój i krzewienie kultury w Oleśnicy. Za pasję i aktywność. Za rozwój biblioteki i czytelnictwa, za ponad pięćset unikalnych wydarzeń, za realizację nowatorskich projektów, za zmianę formuły Dni Oleśnicy, za powrót do kinowych premier. Za kilkanaście nowych książek, za Rok Czeski, za międzynarodową konferencję naukową, za nowe festiwale, koncerty, spektakle, za otwarcie na inicjatywy zgłaszane przez niezależne stowarzyszenia i fundacje. Za zasięganie opinii mieszkańców w wielu kwestiach... Nie sposób wszystkiego wymienić!

Jesteście wspaniali. Wielkie dzięki! Mamy nadzieję, że ciężka praca pod skrzydłami BiFK i promowanie tej instytucji nie przyniosą Wam przy okazji "optymalizacji" jakichkolwiek nieprzyjemności.